„Nie mówię wam, z jakim zapałem powinnyśmy obchodzić święto naszego wielkiego Patriarchy. Aby nas pobudzić do uczczenia go wystarczy świadomość, że jest on naszym Ojcem i Prawodawcą, że misterium godnej uwielbienia Eucharystii, której mamy szczęście być poświęcone, było na ziemi miłością jego świętego serca, do tego stopnia, że to Jezus-Hostia przyciągnął go do siebie, aby go porwać do nieba. Święty Benedykt, konając u stóp ołtarza, jak żertwa ofiarowana Najświętszemu Sakramentowi, oddał Mu tam swoją duszę, poświęcając Mu jednocześnie cały swój Zakon.”
18 marca
„Jezus nie chce zgubić żadnej ze swych owiec. Cierpiał za każdą z osobna i za wszystkie razem, daje im siebie w Najświętszym Sakramencie. Tuczy się barany, aby mieć z nich większy pożytek, by ich mięso uczynić smaczniejszym. Natomiast Pan Jezus syci was i karmi swym chlebem eucharystycznym, aby uczynić z was żertwy swego upodobania. Jesteście wybraną cząstką trzody i owczarni Kościoła.”
6 marca
„Ewangelia mówi nam dziś o darze, o darze nad darami, darze niesłychanym, którym jest Jezus Chrystus. Został On nam dany na trzy sposoby. Pierwszy: przez wcielenie Słowa w łonie Najświętszej Dziewicy. Drugi: w Najświętszym Sakramencie. Trzeci: we wnętrzu naszych dusz, gdzie jest darem nieskończonym, prawdziwym i działającym, chociaż bardzo mało znanym.”
25 września
„Nasz Pan nieskończenie nienawidzi grzechu, lecz kocha grzesznika. Podejmuje go przy swoim stole; zaprasza na ucztę ubogich, chromych, ślepych. Tak samo my powinnyśmy kochać nasze siostry. Nie zatrzymujmy się na ich brakach i nędzach. Względem najsłabszych powinnyśmy mieć najwięcej czułości, tak jak nasz Boski wzór – Jezus Chrystus w Najświętszym Sakramencie. W tej tajemnicy okazuje nam nieskończoną miłość.”
12 września
„Jak myślicie, co Jezus Chrystus cierpi w Najświętszym Sakramencie? Znosi nie tylko zbrodnie grzeszników, Jego Serce rani nawet najmniejsza niedoskonałość w duszach Mu poświęconych. Moje siostry, z tego zażądają od nas rachunku w dzień sądu i odpowiemy za zbawienie naszego bliźniego, zobowiązałyśmy się bowiem do wynagradzania za niego wobec naszego Pana Jezusa Chrystusa.”
11 września
„Podczas Komunii św. miałam następującą myśl: sam Jezus Chrystus jest prawdziwym wynagrodzicielem, w Najświętszym Sakramencie czyni nieustannie to, czego dokonał jeden raz na krzyżu, wisząc na nim przez trzy godziny. W sposób doskonały i całkowity uczynił zadość sprawiedliwości Ojca, tak co do przeszłości, teraźniejszości, jak i przyszłości. Powiedziałam do Niego: „Panie, Ty sam wynagradzaj, bo sama z siebie jestem grzesznicą, a więc jestem niezdolna do żadnego dobra”.”

